Skąd się bierze zło? Dlaczego ciągle ma się tak dobrze? Jak to się dzieje, że

nie potrafimy mu zaradzić? W imię jakich korzyści pozwalamy, aby wciąż i

wciąż ożywało w niby nowej, a przecież stale tej samej, okrutnej,

pozbawionej humanizmu formie?

Filozofowie, etycy, myśliciele od niepamiętnych czasów próbują zbliżyć się

do odpowiedzi na te pytania. Czasem odpowiadają. Dotykają istoty zła,

odkrywają jego mechanizmy, ogołacają i … jedynie przybywa słów. Nie

widać triumfującego dobra. Zło trwa.

Lubimy myśleć o sobie jak o osobach starannie wykształconych,

rozumiejących, empatycznych i świadomych. Potrafimy wymieniać nasze

niesprawne organy, eksplorujemy wszechświat, poznajemy tajemnice

cząstek elementarnych jednak bezradnie przyzwalamy, by kierowały nami

małość, nikczemność, okrucieństwo.

Jak to wyjaśnić? Który ze społecznych systemów działa wadliwie? Dlaczego

nie słychać głosów: „Hej, ludzie, co z nami?! Bądźmy ludźmi!”

Sączymy drinki przelatując nad krainami, w których ludzie umierają z

pragnienia. Słyszymy o zbrodniach, lecz nie reagujemy. Jesteśmy bezradni,

wygodni, wybieramy poczucie bezpieczeństwa wiedząc, że jest ono

pozorne.

Bohater monodramu PRIME TIME, Waldemar Milewicz, niezapomniany

reporter wojenny, pokazywał zło w swoich reportażach. Wierzył, że patrząc

na nie oprzytomniejemy. Nie udało się, zginął w świecie ogarniętym złem,

bezprawiem i nienawiścią.

Przyjęło się uważać, że zwrot „nie bądź obojętny” jest XI przykazaniem

Dekalogu. Staramy się nie być. Spektakl PRIME TIME jest głosem sprzeciwu

jego twórców wobec zła i obojętności.

Premiera 13 października 2022 Prom Kultury